Ta, która zrozumiała.
2.12.2014
List VIII
Potem przychodzi ten moment, którego się nie spodziewasz. Nagle dociera do Ciebie, że to żyje własnym życiem. To jest coś co musisz znosić, tolerować lub dbać. To do nikogo nie należy. I jedyne co możesz to z tym żyć. Uśmiechać się w miłych chwilach i pozwolić sobie by czuć z tym źle. Bo czy ze wszystkim musi nam być dobrze? Wszystko kiedyś minie. To jak choroba, na szczęście moja jest uleczalna. A Twoja?
List VII
To wróciło. Wierz mi nie chciałam by wróciło, ale wróciło razem z Tobą. Przypomniałeś mi wszystko. Przeszłam przez to na nowo dochodząc do tego samego miejsca, tych samych stwierdzeń, tych samych pragnień... Znowu stałeś się dla mnie największym marzeniem, wyzwaniem.
Znów zakochana
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)