Świadoma.
6.05.2015
List IX
To koniec, a ja wciąż chcę do Ciebie pisać... Czy to nie dziwne? Nawet mnie to bawi... Czego to właściwie był koniec? Nas? Ciebie? Mnie? A może niczego w zasadzie? Jednak coś mnie tu ciągnie. Teraz jestem świadoma, ale mimo to patrze na Ciebie i chce się uśmiechnąć. Czemu? Jasne... Przecież Ty nie możesz mi powiedzieć. Po tym całym czasie wiem, że do siebie nie pasujemy. Tak bardzo różni... dwa światy, dwa horyzonty, dwa podejścia, dwie osobne istoty. Nie da się złączyć. Teraz kiedy rozmawiamy to wciąż mnie rozweselasz, ale jednak nie topię się w Tobie. Wchodzę w Ciebie spokojnie, krok po kroku coraz głębiej. Jeśli zachcę mogę się cofnąć lub iść dalej. Zmieniłam się, ale Ty chyba nie. Wciąż mnie w siebie wciągasz, ale ja nad tym panuje. Nie jestem już bezwładna ani bezsilna. Wszystko minęło. Jestem sobą. Stoję o własnych nogach. Teraz jeśli będę chciała w to wejść zrobię to sama czując po czym stąpam. Krok za krokiem bliżej Ciebie. Jeśli ja będę chciała. Jeśli Ty będziesz chciał. Czy to nie pięknie, że teraz wiem co robię?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz