Czy Wy też tak czasem macie,że mimo, iż.sie bardzo staracie,nie możecie zasnąć? Bo ją tak mam naprawdę rzadko... Ale cóż, dziś jest właśnie taka noc... I zanim dorwalam się do telefonu siostry (bo moj telefon to jakiś chiński czy wietnamski szajs i ma wielkiego nieogara), tak sobie bezczynnie leżałam... Ja jestem wieelkim leniem i na ogół lubię takie lezenie, ale w nocy coś mi się dzieje i mój mózg zaczyna bardzo intensywnie pracować... Nie w dzień, nie w szkole na sprawdzianie czy kartkowce, tylko właśnie w nocy... No i jak on tak sobie intensywnie pracuje, a ją zaczynam rozmyślać. A tego nie lubię. Bo zazwyczaj dochodzę do takich wniosków, po których jest niefajnie.. Najczęściej te rozmyślania kierują się w jedną stronę-nieszczęśliwej,nieodwzajemnionej i niespelnionej miłości... Wiem, wiem, strasznie banalne,oklepane, bla bla bla... Alr coz..tak bywa..
No i jak tak sobie o niej myślę, to dochodzę do wniosku, że ten chłopak mnie tak denerwuje swoją zajefajnoscia, że po prostu nie mogę. Kiedy o nim myślę ogarnia mnie taka beznadziejna bezsilność, że aż samej siebie mi żal. A wszyscy cały czas mówią: idź,zagadaj do niego...jak ty czegoś nie zrobisz, to będziesz w dupie..
A wiecie co ją Wam powiem? Wolę być w dupie miz zostać odrzuconym. Wolę takie uczucie bezsilności niż ból po zostaniu wysmianym. Bo bądźmy szczerzy, ile takich miłości jest odwzajemnionych? Jak się dwie na dziesięć trafi, to będzie sukces...
A poza tym jestem dziewczyna! Może niektóre z Was są bardziej 'nowoczesne' albo po prostu odważne i pierwsze zagaduja do chłopaka,co bardzo podziwiam,bo sama sie nigdy nie odwazylam.. Ale ją jestem w tym temacie nie dość , że staroswiecka to jeszcze, w co mało osób chce wierzyć, nieśmiała.. Może jeszcze jakbym miała pewność, że ON czuje to samo,to bym zagadała. Ale życie już takie jest,że nic nie idzie po naszej myśli. A ten debil,mimo naszych modlitw i blagan do TEGO NA GÓRZE nie zagada i będzie sobie taki idealny gdzieś z boku...
I to by było na tyle z cyklu 'co robię jak mię moge spac'. Z góry przepraszam za wszystkie literowki, niekonsekwencje w polskich znakach i prawdopodobnie jakieś dziwne i przypadkowe słowa, ale jak juz powiedzialam pisze na telefonie siostry, a tu jest ten cały słownik...
Tak więc dobranoc i do następnego, który powinien się przed wakacjami pojawic. Pozdrawiam LBL <3
26.06.2013
Takie nocne rozmyślania
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz